środa, 1 stycznia 2014

Podsumowanie

Rok 2013 zaczął się dla nas ciężko,a mianowicie w szpitalu z zapaleniem płuc Oliwka, załamanie moje było duże i wydawało się, że skoro ta zaczeliśmy nowy rok, to będzie tylko gorzej.
Los jednak postanowił sprawić mi psikusa i było zupełnie odwrotnie.
Przede wszystkim nie dostaliśmy żadnej nowej diagnozy uffffff.
Jeśli pominąć wakacje nad morzem, gdzie to Oli wciąż wędrował wokół parawanów i brak turnusu rehabilitacyjnego, na który nie udało nam się dostać był to naprawdę dobry rok.
Bogaty w nowe terapie, nowych terapeutów, pecsy, które ułatwiły nam życie.

Bardzo cieszyły mnie też zajęcia sportowe w JiM, SI i hipoterapia, które to razem wzięte pomogły lepiej funkcjonować Oliwkowi,nie buczał, nie chodził w kółko.
fot. M. Awin (JiM)

fot. M. Awin (JiM)

fot. M. Awin (JiM)


Zaczeliśmy też przygodę z nowym przedszkolem może nie masowym, ale grupa już nie 4 osobowa, a ok.15 dzieci i wszystkie mówiące, przy naszej nie mówiącej grupie to duża odmiana, mam nadzieję, że zachęci to Oliwka do mowy. Na razie będzie to jeden dzień, a co później zobaczymy. Póki co wszystko jest bardzo obiecujące.

Terapia konsultacyjna w Prodeste to też nowy etap w tym roku, póki co idzie ciężko,bo Oli ma gorszy czas, niestety infekcja wytrąciła nas z równowagi i 3 tyg bez terapii to jest masakra, ale nie łamiemy się,bo wiemy, że Oli powinien dość szybko wrócić na dawne tory.

Nowością jest też to, że młody zaczął potrzebować ludzi do zabawy, woła nas , zachęca, rzadko protestuje, że ingerujemy w zabawę.

Dosyć duży kontakt ze zwierzętami się pojawił,zauważył kota i psa, usilnie namawia na myszkę i chomika, nie straszne mu to, że kot pewnie prędzej czy później zjadłby nowego członka rodziny.


A od wczoraj prócz ciuchci i malowania, pojawiła się nowa fascynacja angry birds, więc weszliśmy w nowy rok grając kilka godzin w
I tak żegnamy fajny 2013 rok, licząc po cichu na jeszcze lepszy 2014 :)

9 komentarzy:

  1. więc co tu wam życzyć, chyba jeszcze lepszego 2014 roku i ciesze się ze OLi tak pieknie reaguje na terapię
    ps. fajna ta gra i lepiej ze nie kompterowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna i ćwiczy naśladownictwo przy ustawianiu takich samych murów, wykorzystujemy go też do nauki dzielenia" teraz ty, teraz ja "

      Usuń
    2. Hehe, identyczne ptaszyska zamieszkały i u nas w domu. Ale o ile z Hania mozna budowac konstrukcje z kart o tyle dla Antka najfajniejsza jest katapulta i na razie jestemy na etapie " raz ty raz ja".

      Usuń
  2. Życzę Wam z całego serca mnóstwa radości i sukcesów w tym 2014:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, nie ma to jak postępy, raz małe, raz duże, w końcu dają nam one siłę do dalszej pracy i walki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo Olsztyński Klubie Rodzica,czemu skasowałeś posta :P

      Usuń
  5. pozdrowienia dla Was- świetne są te zdjęcia ze Spartakiady

    OdpowiedzUsuń