sobota, 21 września 2013

jest, ale mało kiedy z nami

Zaczął się na bank gorszy czas dla Oliwka , choć terapeuci nie widzą, aby pracował gorzej to ja niestety dosyć wyraźnie widzę brak kontaktu nie tylko wzrokowego, ale i takiego z nami znika w swoim świecie, bawi się obok. Wczoraj mieli popołudnie z kumplami, 3 muszkieterów z jednej grupy przedszkolnej :) . Olek bawił się owszem, ale obok, na chwilke włączył się w zabawę nic więcej.
Nastała nowa pora roku, więc walka o nowe ciuchy trwa, buty rzucane są z prędkością światła, kurtka zszarpywana na siłę. Nie pomagają wcześniejsze masaże, nie pomaga godzinne behawiorystyczne podejście do tematu, a on sprawia wrażenie ogromnego cierpienia. W temacie na pewno nie pomaga nam azs. Walczymy ile to czasu potrwa nie wiem, ale już sił do kwestii zmiany butów zaczyna mi brakować.
Z ustęsknieniem czekamy na SI, no, ale niestety póki co mamy przyznane 3h terapi, w tym jedna to logopedia, dwie to terapia behawiorystyczna, gdzie zespół diagnozujący twierdził, że nie jest to terapia dla Oliwka, bo on się wtedy wycofuje i bądz tu mądry. Nie ukrywam jest to jak dla mnie strasznie mało terapii indywidualnych i szukam rozwiązania na wszelkie sposoby.
Pierwsze kroki w kierunku dojazdów do Opola poczyniliśmy, chyba się z poradnią Prodeste zaprzyjaźnimy, bo w Łodzi nic sensownego dla Oliwka nie widzę, tzn. nic poleconego, a w ciemno kombinować nie chce i tracić czas i pieniądze. I tak tylko oni przychodzą mi na myśl, ale ta odległość mnie nie ukrywam powala.

11 komentarzy:

  1. Do odległości można się przyzwyczaić, mówisz sobie ,że musisz tam jechać i koniec. Jedziesz 6-6.30 godzin w jedną stronę i za dwie wracasz s powrotem.Takie życie,pozdrawiamy -Zaszki

    OdpowiedzUsuń
  2. My też jeździmy do Opola- niby 1,5 godz. w jedną stronę, ale we Wrocku nic sensownego dla Madzi pod kątem autyzmu nie znaleźliśmy. Wiem, że warto
    Paulina jesień to paskudna pora ...
    Może Olsztyn-masz bliżej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dojeżdżam, bo Prodeste mam " za płotem" ale z czystym sumieniem mogę polecić, bo to jest naorawdę terapia uszyta na miarę, na potrzeby konkretnego miasta. Powodzenia Kochani, trzeba jakoś tę jesień orzetrwać( a łatwo nie jest i u nas)...

    OdpowiedzUsuń
  4. 3 godziny to w WWR? Nam przyznali w tym roku 5 godzin. U was to jakas totalna nadwrazliwosc musi być,probuj sama masazy itp no zreszta sama wiesz. Wspolczuje szarpaniny, u nas z tym tez nie jest rózowo ale nie az tak.

    OdpowiedzUsuń
  5. WWR to 8 h w miesiącu z tego co mi wiadomo

    OdpowiedzUsuń
  6. Jazdy do Opola wspolczuje, ale jak trzeba, to trzeba... Ubrania mnie sama wkurzaja, nie cierpie jak zaczyna robic sie zimno. Chlopaki moi tez nie. Wciaz pilnuje, zeby Maly w sandalkach nie wylecial, a Duzy bez kurtki.. Pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Behawioralna to ciężka sprawa my osobiście z niej zrezygnowaliśmy i wyszło nam to na korzyść , ale trudno powiedzieć jsk bedzie u was. Nasza ekipa do takiej systematycznosci sie nie nadaje ;-)
    Życze duuuużo cierpliwiści kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My przy diagnozie mieliśmy powiedziane, że Oli przy behawioralnych metodach się wycofuje i to zupełnie nie dla niego, więc od razu uderzyłam w te terapie, że mi nie odpowiada to, ale pbiecane mi, że będą to bardziej zajęcia psycho-edukacyjne, a t. Behawioralna będą tylko z nazwy, jak będzie zobaczymy ....jeśli będzie inaczej na bank Oliwka z tego wycofam, bo wiem i czuję, że to nie dla niego.

      Usuń
  8. O matko..napisałam komntarz i polecaił gdzies w kosmos..

    OdpowiedzUsuń
  9. Ponieważ poprzedni nie uleciał, spróbuję ponownie.

    O Prodeste mogę Ci powiedzieć tylko to, co najlepsze. Sama zresztą wiesz.
    Daj znać, proszę, kiedy będzie w Opolu. Chętnie spotkam się z Wami na kawkę i pogadanie.:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Terminy wizyty niestety są odległe na koniec listopada, ale Pani obiecała coś popatrzeć jeszcze w grafiku na październik, jednak już nie oddzwoniła :( może dziś zadzwoni....

      Usuń