środa, 13 listopada 2013

karuzela znów staneła w punkcie wyjścia???

Kto czyta bloga ten moje rozterki na temat Mai zna. Ciągle coś mi mówi, że z nią coś nie gra.
Oczywiście wciąż słyszę na około, że przesadzam, super dziewczynka itd, nie zrażałam się jednak w końcu z Olim słyszałam dokładnie to samo, ale Pani psychiatra postawiła diagnozę póki dziecko je cyca i ma pampersa możliwe są nieporządne zachowania jakie towarzyszą Mai. Trochę to było dziwne i się z tym nie zgadzałam, ale nie dostaliśmy skierowania na zespół. Odpuściłam, może mam syndrom matki autysty, czyli wszędzie widzę autyzm.
Niestety Maja nadal reaguje na dzieci jak na zło konieczne, a nerwowość rośnie w tempie ekspresowym.
Kiedyś ja byłam jej miejscem wyciszenia, dziś nerwy wymierzone są i we mnie :(, bije nas, krzyczy w nerwach.
Wczoraj nie była w stanie znieść odkurzacza, schowała się za łóżko,chowała uszy, zakryła wielkimi poduszkami i krzyczała rycząc "wynieść odkurzacz, schowaj go, wyłącz" po akcji odkurzacz nie mogła uspokoić się 1,5 h.
Znów zaświecił się czerwony alarm.
Wieczorem dowaliła mi mama, jako, że nie było mnie 3 dni długiego weekendu, opiekę nad dzieciakami sprawowała moja mama i Robert. Więc mama mogła się napatrzeć do woli i zadzwoniła ze stwierdzeniem, że trzeba iść o specjalisty załatwić jej leki na wyciszenie.
Poczułam , że wbiła mi nóż w serce; nie powiedziała niczego czego bym nie wiedziała, ale zobaczyłam sytuacje z przed półtora roku, gdzie wreszcie mnie poparła, że z Olim coś nie gra, co potem się okazało , wszyscy wiedzą. Teraz mam wrażenie, że kolejny raz wydano "wyrok". Na bank nie jest to autyzm, zbyt duża inteligencja, piękna mowa, ale asperger lub ADHD chodzi mi po głowie,  ręce opadły, nie wiem sama co ze sobą zrobić, chyba znów muszę podreptać do psychiatry, lecz tym razem innego.
Dziś pozostaje mi się wypłakać

6 komentarzy:

  1. Echh słoneczkonie wiem co mam ci powiedzieć, ja u mojego Mateusza tez widze wiele złych cech, niestety sa one najbardziej widoczne w domu, poza domem zachowuje sie w miare normalnie wiec nikt problemu nie widzi, a moze to z nami jest coś nie tak...trzymaj się i jakby coś wiesz gdzie mnie szukać zeby pogadać

    OdpowiedzUsuń
  2. Paulina, jak to Ola mówi: cycki do góry! Nie rycz, tylko bierz się za diagnozowanie córki. Dla swojego spokoju. Jeśli jest zdrowa to super! Jeśli nie, to im wcześniej będziesz wiedziała, tym lepiej. Jedziemy na tym samym wózku, pamiętaj! Nie jesteś z tym sama! Chcesz przyjechać? Zapraszam! Numer telefonu znasz.

    OdpowiedzUsuń
  3. To wszystko przez tą jesień!!!
    Będzie lepiej :-) za chwile wiosna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. piszę i piszę kolejny komentarz, potem usuwam- ech nie jest łatwo z tymi naszymi dziewczynami - skomplikowane, jak nie wiem co

    OdpowiedzUsuń