wtorek, 5 lutego 2013

zapalenie gardła... plus rozterki mamy...

Kiedy już myślałam, że dzieciaki na dobre wyzdrowiały. Olka w sobotę w nocy złapała gorączka i tak trzyma do dzisiaj. Kolejna noc zarywamy. Ale mieliśmy okazję odwiedzić panią doktor. Była dla Oliwka przemiła. Co lepsze wychodząc od niej Oli pożegnał się" do didzenia" matka zbierała szczęke 5 kolejnych minut :).
Po wizycie u niej młody zdecydował wreszcie coś zjeść bo już nie dawałam rady z tym jego niejedzeniem.
Ale skoro ma jeść to tylko brokuły i to natychmist. Jak wiadomo brokuły należy ugotować, więc zaliczyliśmy awanturkę.
Propozycja rosołu, który uwielbia spotkała się z kròtkim i stanowczym " nie cem zupy". Koniec końców coś pochlipał, a reszte dał kotu. Ku mojemu zaskoczeniu nawiązał kontakt z kotem. Może jednak coś z tego będzie.
A ja spać nie mogę, ciągle myślę, że nie dostaliśmy się na ten turnus i pewnie nie pojedziemy. Tak mi strasznie smutno. I każdy normalny człowiek by się z tym pogodził, ale nie ja, chodzę gryzę się co by tu zrobić, ale nie wiele da się wykombinować. Mam wyrzuty sumienia, że zgapiłam o te kilka godzin. Na następny raz będę szybsza :) a teraz pozostaje się pogodzić...

6 komentarzy:

  1. Za mało tych turnusów za duzo dzieci potem mogą windowac ceny jak chca to tez niedobrze. Ja wczoraj zadzwoniłam do nfz z zapytaniem czy maja cos dla dzieci z autyzmem, kazała przywiezc opis od psychologa i beda myslec,,, lepszy rydz niz nic..Wczoraj sie okazało ze nasza logopedka chyba jednak pracuje z malym metoda krakowską a pod warszawa sa turnusy dla dzieci z ta metodą więc moze tam sama nie wiem. No i zdrówka dla was, nam pokrzywka nie odpuszcza ale przynajmniej moze z tym do pkola chodzić zdrowiejcje no i fajne ze macie fajnego pediatre w koncu

    OdpowiedzUsuń
  2. Myśmy tak mieli rok temu, też sobie plułam w brodę że nie możemy jechać na wymarzony turnus, nawet szukałam w wykazie turnusów Pfronu jakieś alternatywy, ale wyglądało to kiepsko. A może zamiast turnusu jakiś wyjazd z agroturystyką i końmi???

    OdpowiedzUsuń
  3. czyli nowy lekarz jest ok i nawet Oli to potwierdza!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, a nie zauważyłaś żeby polepszało mu się funkcjonowanie tuż przed gorączką? U nas tak było, więc może stąd to wczorajsze polepszenie u Was.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie funkcjonuje on lepiej już półtora tygodnia. więc to raczej nie gorączka

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas z turnusami kolejna klapa, bo są typowo autystyczne. Nie ma alternatyw.
    A młody głupieje po pięciu minutach na korytarzu, gdy za drzwiami krzyczy inne dziecko. Będąc obok baranieje, zamyka się, próbuje odejść, odsunąć, uciec. Widać że dźwięki wwiercają się w jego mózg, mruży oczy, nie umie ogarnąć sytuacji.
    I tak nie pasujemy nigdzie. :(

    Pozdrawiamy i gratulujemy przyjaźni z kotem. :)

    OdpowiedzUsuń